Lenora nie mogła uwierzyć własnym uszom. Miała wątpliwości, jak Marcella poradzi sobie po odejściu od rodziny Vance. Biorąc pod uwagę, że Marcella była ich krwią – zaginiona przez dwadzieścia jeden lat i nagle odnaleziona – logiczne wydawało się, że trudno będzie jej zerwać więzi. Vance’owie nie spodziewali się takiej dramy, a już na pewno nie tego, że Marcella będzie jej chciała. Ale pozory mylą.
















