Ronan odgarnął zbłąkany kosmyk włosów z twarzy Marcelli, zanim odszedł. Gdy się odwrócił, kąciki jego ust uniosły się w przebiegłym uśmiechu. Obserwował z cienia, jak Marcella poradziła sobie ze Sloane, tą gadatliwą dziewczyną. Było coś dziwnie satysfakcjonującego w patrzeniu, jak potrafi się postawić. Marcella była intrygującą kobietą, co do tego nie było wątpliwości.
Nastała noc. Marcella usłysz
















