Wczesnym rankiem Hayes zasugerował, że Ronan był nieco niezadowolony, ponieważ Marcella nie zjadła z nim śniadania. Teraz Marcella skończyła już całą pracę, więc skinęła głową i powiedziała: „Dobrze, pójdę z tobą”.
„Tędy proszę”.
Ronan odpowiedział w dżentelmeński sposób, ale nie skłonił się. Zamiast tego ujął ramię Marcelli, zachowując się nienagannie.
Marcella uśmiechnęła się lekko i zeszła z Ro
















