Słysząc ten głos, Piper musiała spojrzeć dwa razy. Jej wzrok spoczął na źródle dźwięku. Stała tam kobieta wystrojona od stóp do głów w lśniące, markowe ubrania, z włosami ufarbowanymi na krzykliwy odcień czerwieni. Wpatrywała się w Piper, dramatycznie zasłaniając dłońmi swoje jaskrawoczerwone usta, wyglądając na kompletnie zszokowaną.
Gdy upewniła się, że nie pomyliła Piper z kimś innym, kobieta p
















