Czując się potwornie zawstydzona, Marcella uświadomiła sobie, że kompletnie odpłynęła – do tego stopnia, że Ronan musiał zanieść ją do łóżka, gdzie nieświadomie użyła go jako zastępczej poduszki.
Marcella potrzebowała chwili, by dojść do siebie, po czym powiedziała z szczerą wdzięcznością: "Eee... Dzięki".
"Jesteś moją żoną. Nie ma o czym mówić", odparł Ronan.
"Ale Ronanie, przecież wiesz –" próbo
















