"Woah, patrz na te laski! Czekaj, Jaxon, czy ta dziewczyna nie wygląda kropka w kropkę jak Marcella?"
"To ona!" – syknął Jaxon przez zaciśnięte zęby, z furią w oczach. Rozpoznałby Marcellę wszędzie.
Preston był osłupiały. „Jak to możliwe, że w tak wielkim mieście wpadliśmy na nią ot tak, przez przypadek? I czy Marcella nie została odcięta od majątku Vance’ów? Co ona robi w salonie Lamborghini?” –
















