Lenora rzuca się przez stół, przelatując nade mną, co sprawia, że osoba, która mnie chwyciła, puszcza. Słyszę warczenie i kłapanie zębami, gdy walczy z napastnikiem. W tym samym czasie Ashley łapie mnie za nadgarstek i odciąga od bójki. Wbiega do łazienki i zamyka drzwi na klucz.
– Kas, nic ci nie jest? – Ashley trzyma moją twarz w dłoniach. – No dalej, Kas, odpowiedz mi, proszę.
Czuję, że na ni
















