Punkt widzenia Kas
Są moje urodziny. Jest Przesilenie Letnie. To też mój pieprzony dzień ślubu. Nie mogę w to uwierzyć.
„Jeden rok razem z tobą, Kas! To był ekscytujący rok!” – śpiewa Lex w mojej głowie.
„Nawet mi nie mów. Tak się cieszę, że jesteś sobą, Lex”. Uśmiecham się do niej.
„Ja też się cieszę, że jesteś sobą, Kas” – mruczy.
„Jak myślisz, jak będzie wyglądał dzisiejszy dzień, Lex? Nigdy wc
















