Perspektywa Lenory
Pogrubione litery nieotwartego e-maila wypalają mi wzrok. Temat brzmi: „Operacja Bogini: Cotygodniowa aktualizacja”. Gdy czytam te słowa raz za razem, w mojej piersi narasta gula niepokoju. Mój palec zawisa nad przyciskiem myszy, ale nie mogę się zmusić, by go kliknąć. Nienawidzę tego, że to zadanie zmieniło się w taki pieprzony cyrk.
Rozlega się pukanie do drzwi mojego biura, d
















