Punkt widzenia Bronxa
Nie wiem, jak ona to zrobiła, ale Kas przebrnęła przez pierwszy semestr klasy maturalnej jak burza. Budzi się ze mną, żeby spotkać się z korepetytorem wcześnie rano, podczas gdy ja trenuję z wojownikami watahy, a potem siedzi do późna, odrabiając lekcje, z wyjątkiem wypracowań. Te zostawia na nasz leniwy dzień – niedzielę. Jej korepetytor mówi mi, że ma same piątki i szóstki,



![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)




