– Szlag! Nie rób nic szalonego, Kas. Jesteśmy w ludzkim świecie – ponagla mnie. – Już słyszę syreny policyjne, bądź ostrożna, Skarbie. Kocham cię.
– Dobra, nic szalonego. Zrozumiałam. Też cię kocham – mówię nerwowo. Nigdy tak naprawdę nie spędzałam czasu w ludzkim świecie, poza wyjściami z Bronxem. Nie jestem do końca pewna, co w tym konkretnym scenariuszu uchodzi za szalone. Próbuję przypomnieć s
















