Zaplanowaliśmy małe spotkanie przy brunchu w naszym mieszkaniu, zanim zacznie się zgiełk i gwar dnia. Chcemy po prostu mieć pewność, że pamiętamy o tym, co jest ważne. A dla Bronxa i dla mnie jest to rodzina. Lenora i Milo przychodzą, a ja w końcu mogę poznać rodziców Bronxa.
Pierwszą rzeczą, jaką robi jego mama, Sandy, jest zmiażdżenie mnie w uścisku i nazwanie wybawicielką jej syna. Trochę ekstr
















