Punkt widzenia Bronxa
Po raz pierwszy od miesięcy Saint jest spokojny. Cichy i ustatkowany. To ulga, że nie muszę ciągle walczyć z nim o kontrolę. Nie być pod wpływem jego wściekłości.
Po rozmowie z moim terapeutą i kilkoma lekarzami decyduję się dobrowolnie zostać w skrzydle szpitalnym przez tydzień na intensywne leczenie i rozpoczęcie przyjmowania leków, aby utrzymać go w stabilności. Kas mi wyb
















