Punkt widzenia Bronxa
Budzę się rano i odkrywam, że ciała moje i Kas są całkowicie splecione. Nie obudziła się ani razu przez całą noc. Żadnego płaczu, żadnych koszmarów czy krzyków. Tylko spokojny sen. Wtulam nos w jej lśniące srebrne włosy, wdychając jej zapach i czując całkowite spełnienie.
Czując ją na sobie, w połączeniu z jej zapachem i naszą partnerską więzią, zaczynam się podniecać.
Saint
















