Słyszę znajomy chichot, który rozgrzewa moją duszę. Odwracam się, by zobaczyć najpiękniejszą kobietę na świecie stojącą przede mną. Ma na sobie legginsy i lnianą tunikę bez rękawów. Przybrała na wadze od czasu, gdy widziałem ją ostatnio, co wypełniło jej krągłości. Jej skóra ma słoneczny blask, który sprawia, że kilka piegów na jej nosie i policzkach staje się bardziej widocznych. Serce mi zamiera
















