– Cóż, pojedziesz do Francji. To takie ekscytujące! – mówię tak wesoło, jak tylko potrafię, gdy zostajemy sami.
Kas uśmiecha się do mnie, ale uśmiech ten nie dociera do jej oczu. – Tak, jestem pewna, że będę bardziej podekscytowana, gdy data wyjazdu się zbliży. Na razie to mnie denerwuje i smuci, tak sądzę.
– Kas, wiem, że moment jest nieco dziwny, ale co myślisz o przeprowadzeniu się do mojego ap
















