Podnoszę torbę i idę korytarzem do apartamentu Kas. Mam nadzieję, że uda mi się ją przekonać do przyjęcia prezentu. Dziwnie reaguje na temat pieniędzy, ale nie rozumiem dlaczego. Chcę je na nią wydawać. Aż do ostatniego grosza, a według moich księgowych, mam tych groszy całkiem sporo.
Po incydencie w centrum handlowym nie sądzę, by wiedziała, jak dużo Lenora i Ashley dla niej kupiły. Zostawiły w j
















