Czuję, jak krew zaczyna we mnie wrzeć, ale wiem, że muszę zachować zimną krew. Jedyne, co mogę zrobić, to mrugać w jej stronę, dopóki nie poczuję się na tyle spokojny, by móc mówić. Mimowolnie warczę, gdy odzywam się: „Lady Camille, czy jest pani świadoma przeszłości mojej Luny? Zawsze obiecywałem jej, że będziemy robić wszystko w jej tempie. Nie połączę się z nią, jeśli nie będzie na to gotowa”.
















