Następnego dnia odwiedzam Delilah, która na szczęście czuje się już znacznie lepiej. James przynosi nam herbatę, podczas gdy my, otulone kocami, siedzimy wtulone w sofę w ich salonie.
– Kas, Lady Camille chciałaby przyjść tutaj, aby porozmawiać z Betą Milo i Betą Lenorą, żeby pomóc w sprawie... hmm... wizji – mówi ostatnią część cicho, trzymając filiżankę blisko ust. Para z jej oddechu unosi się n
















