Ramiona Marco opadają na słowa Bronxa, ale gdyby patrzył prosto przed siebie, zamiast w podłogę, zobaczyłby, że mowa ciała Bronxa zdradza jego surowy ton.
Odchrząkuję i próbuję brzmieć poważnie. – Marco, po pierwsze i najważniejsze. Wyciągnąłeś broń na swojego Alfę i moją partnerkę. Niezależnie od okoliczności, oczekujemy od ciebie czegoś więcej. Kiedy wrócimy do Krwawej Rzeki, ty i Alfa Bronx odb
















