– Violence. Możesz mi mówić Violence.
To było wszystko, co powiedziałam, zanim rzuciłam się prosto na ludzki mur naprzeciwko mnie. Harley wyglądał na gotowego, myśląc, że zaatakuję go frontalnie, gdzie będzie mógł mnie złapać, pewnie cisnąć mną o ziemię jak każdym innym pewnym siebie zawodnikiem, z którym się mierzył. Czego się nie spodziewał, to nagłego zejścia w dół. Uchyliłam się nisko, prześli
















