Prawie poślizgnęłam się na krwi i błocie, które mam na butach, stąpając po białej, marmurowej posadzce. Całe to miejsce to jasna biel i złoto, prawie żadnych mebli ani osobistych akcentów, które czyniłyby z tego dom. Nie, to wszystko wygląda sztucznie. Spodziewają się mnie gdzieś w pobliżu tylnego wejścia, więc muszę tylko unikać tamtego kierunku i spróbować zlokalizować Lucę i Luciano, nie dając
















