Luciano i Luca wciągają mężczyznę do środka, a ja wskazuję na krzesło, które postawiłam przed tarczą.
– Co my tu robimy, Aniele?
– Po prostu spuszczam trochę pary. Czuję się, jakbym była zamknięta w tym domu od wieków. Co ten człowiek zrobił?
– Był kimś z domu twojego ojca, kto nie stanął po stronie twoich braci.
– Idealnie – mówię, rzucając nożem, który wbija się bezpośrednio nad jego głową, musk
















