**Ariana**
Schodzimy na dół. Pierwszą widzę Madre, która ściska mnie ciepło i całuje mój brzuch.
– Witaj, małe Bebe. Jak się czujesz, kochanie?
– W porządku, jestem tylko trochę obolała, Madre.
– Cóż, upewnij się, że się nie przeforsujesz, dobrze? Dużo odpoczynku i pozwól tej trójce się sobą opiekować.
– Widzisz, Madre się zgadza – mówi Luciano zadowolony z siebie, a ja przewracam oczami.
– Chodźc
















