**Tony**
Budzę się ze słońcem świecącym mi w twarz. Łóżko jest puste i domyślam się, że Luca musiał zabrać Arianę. Siadam i widzę ją siedzącą samotnie na balkonie.
— Hej, kochanie, wszystko w porządku? Gdzie jest Luca?
— Wyszedł.
Patrzę na pełny talerz śniadania obok niej i szturcham go. Jest zimne. Przyniósł jej śniadanie i postawił obok, wiedząc doskonale, że nie może używać swoich uszkodzonych
















