**Ariana**
Poranek zaczyna się jak każdy inny ostatnio: budzę się w plątaninie rąk i nóg. Poważnie musimy kupić większe łóżko. Leżę na Tonym, a Luciano i Luca są po moich bokach. Poświęcam chwilę, by podziwiać moich mężczyzn w ich spokojnym stanie. Wszyscy są tak pięknie przystojni na swoje własne sposoby. Myślę, że wygrałam los na loterii.
— Gdzie oni są?! — Słyszę kobietę krzyczącą z korytarza i
















