– Piękna, prawda? – Słyszę, jak Tony wchodzi do pokoju i zamyka za sobą drzwi. Zapomniałam, że były otwarte.
– Kurewsko piękna – wydycha Luca. Rozrywa moje majtki, ostre pieczenie na udach, gdy opadają swobodnie, a on pochyla się, by przejechać językiem po mojej spragnionej szparce, sprawiając, że odrzucam głowę do tyłu i głośno jęczę.
– Czy jest gotowa? – pyta Tony.
– Ociekająca i mokra, bracie.
















