**Luciano**
– Hej, Aniele, czas wstawać, ślicznotko. – Szturcham Arianę, która odtrąca moją rękę ze swojego ramienia i wtula twarz głębiej w bok Tony'ego.
– Idź sobie – mruczy.
– Cóż, jeśli naprawdę nie chcesz tego pysznego jedzenia, które dla ciebie zrobiliśmy... – mówi bezczelnie Luca.
– Nie! Czekaj! Dziecko chce jedzenia!
– Cóż, jeśli nasze małe dziecko naprawdę chce jedzenia, to lepiej rusz ty
















