Następnego ranka wstaję wcześnie. Pogrzeb jest rano, a stypa w południe. Przewracam się na bok, by obserwować mojego śpiącego anioła i odgarniam włosy z jej pięknej twarzy. Wodzę palcami po liniach jej tatuaży-pancerza wzdłuż jej ramienia i przypominam sobie czas, gdy jej skóra była całkowicie czysta i miękka. Wygląda jak twarda wojowniczka, którą jest, jej zewnętrzna powłoka pokazuje teraz to, co
















