– Pomóż mi ją zdjąć! – szczeka na mnie Tony, pędząc, by podtrzymać ciężar ciała Ariany, żeby nie wisiała na rękach.
Rozglądam się po pokoju za kluczem albo czymś, czym można by rozerwać łańcuchy. Po jednej stronie pokoju stoi stół zastawiony różnymi narzędziami tortur, pokrytymi jej krwią. Biorę nożyce do prętów i krzesło, ciągnąc je na środek pomieszczenia. Wchodzę na krzesło i przecinam jeden ła
















