**Alexander**
– Cóż, poszło gładko, dobra robota, Hudson. Załadujcie te skrzynie i tych dwóch, i zabierzcie ich do bazy, a potem chcę, żebyś pobiegł do mojej małej dzikuski i powiedział im dokładnie, co tu zaszło.
– A jeśli spróbuje przyjść z Tonym, żeby ich odbić?
– Nie spróbuje. On na to nie pozwoli. On przyjdzie, my go dorwiemy, a wtedy będę miał wszystkie trzy jej prezenty, gotowe, by wręczyć
















