Jesteśmy tu od, jak mi się wydaje, wielu godzin, czekając, aż Tony obudzi się po narkotykach, i oglądając te pieprzone filmy. To tortura, tylko nie fizyczna. Mój umysł analizuje w tę i z powrotem każdy moment, jaki spędziłem z Arianą, i próbuję rozszyfrować, co każdy z nich dla niej znaczył w porównaniu z tymi, które dzieliła z Alexandrem. Pierdolić to. Będę o nią walczył. Muszę. Spoglądam na Lukę
















