**Luciano**
Dawno nie byłem tak zdenerwowany. Poprosiłem Molly o przygotowanie ładnej uczty na wieczór i tak, zdążyła mnie już przemaglować o to, co się stało, i popiera moje płaszczenie się przed nią do końca życia. Patrzę, jak cała trójka się zbliża. Wygląda pięknie, ubrana w luźne czarne szorty i biały T-shirt, jej długie czarne włosy opadają swobodnie na ramiona i plecy. Podbiegam, nie bardzo
















