Luca i ja idziemy do kuchni i zastajemy Luciano i Tony'ego próbujących zrobić śniadanie. Próbowanie to właściwe słowo.
– Gdzie jest Molly? – pytam, rumieniąc się, gdy obaj podnoszą na mnie wzrok.
– Ma dziś wolne. Pomyśleliśmy, że spróbujemy swoich sił w gotowaniu, ale chyba nie idzie nam najlepiej – mówi Tony.
– Pieprzone tosty – mruczy Luciano, rozśmieszając mnie.
– Dobra, odsuńcie się, chłopcy.
















