**Lilly**
Wyjechaliśmy z Wenecji wczoraj w nocy, gdy wszyscy już wrócili. To był idealny dzień.
Luciano zostawił mnie kilka godzin temu. Powiedział, że robią postępy w poszukiwaniu osoby, która próbowała nas zabić. Kieruję się tam, skąd dobiegają głosy. Widzę Luciano siedzącego w pokoju wypełnionym komputerami i monitorami, w otoczeniu kilku innych osób. Na jednym z ekranów widzę twarz mojego ojca
















