Punkt widzenia Evie.
Cisza w taksówce była gęsta, ciężka od napięcia promieniującego z fotela kierowcy. Oparłam się o wytartą tapicerkę, wzrok utkwiony w tył głowy kierowcy. Pocił się. Widziałam lśnienie potu na jego karku, mimo że klimatyzacja była rozkręcona na maksimum. Ręce zaciskał na kierownicy tak mocno, że pobielały mu kłykcie, a jego oczy nieustannie zerkały w stronę smartfona zamontowane
















