Savannah zamarła z zaskoczenia, podnosząc wzrok i widząc Evie przyglądającą się makiecie domu.
— Ona chyba też nie przyszła tu oglądać domów, co? Chodźmy sprawdzić — rzuciła Daphne.
Zanim Savannah zdążyła oprzytomnieć, Daphne pociągnęła ją za sobą.
Zamieszanie sprawiło, że Evie zerknęła w ich stronę.
Savannah z oporami wymusiła uśmiech. — Cześć, Evie.
Evie zachowała spokój, lekko skinąwszy głową.
















