Kobieta uniosła nogę i kopnęła wiadro w górę. Czarny atrament wylał się na głowę innej kobiety. Wtedy padł rozkaz. "Łapać ją! Już!" Trzech barczystych mężczyzn rzuciło się na pierwszą z kobiet.
Bez śladu emocji na twarzy, pierwsza kobieta chwyciła dłoń jednego z nich, wykręciła ją i odkopnęła napastnika. Wraz z bolesnym skowytem, osiłek zderzył się ze swoim towarzyszem.
Wkrótce kobieta została oto
















