Evie zamilkła na chwilę. Sebastian pomyślał, że trafił w czuły punkt.
Właśnie zamierzał jeszcze mocniej przycisnąć ją do muru, gdy przez telefon dobiegł go chłodny śmiech.
Evie odezwała się: „Sebastianie, nigdy nie wydałam ani grosza z pieniędzy rodziny Thorne. Prawdę mówiąc, każdy cent wydany w tym domu pochodził z mojej własnej kieszeni”.
Sebastian zaśmiał się krótko i kpiąco. „Evie, jeśli zamie
















