Podniosła rękę, by zapukać w szybę, ale zatrzymała się na widok tego, co działo się w środku: starszy mężczyzna na służbie, ubrany w mundur ochroniarza, ocierał oczy chusteczką.
„Są tacy okrutni... jak można tak gnębić taką słodką dziewczynę?” – mruczał ze łzami w oczach, wpatrzony w ekran tabletu.
Pociągając nosem jeszcze mocniej, mamrotał: „Ona nawet nie ma już mamy... biedne dziecko”.
Evie stał
















