— Skoro skończyłaś przekazywanie obowiązków, po prostu wyjdź. Nie musisz tu sterczeć — powiedział Sebastian, mijając ją szybkim krokiem. Ostry stukot jego skórzanych butów odbijał się nieprzyjemnym echem w korytarzu.
Grecie nie mogło się trafić nic lepszego. Natychmiast udała się do zarządu, by złożyć raport, zignorowała każdego, kto próbował ją zatrzymać, spakowała rzeczy i oficjalnie opuściła Th
















