Z troską w wyrazie twarzy, bólem w oczach i łagodnym tonem głosu, Gideon wpatrywał się w nią głęboko.
To nie tylko ją widział – dostrzegał kogoś innego poprzez nią.
W tej chwili Evie zrozumiała. Zapytała: „Byłeś w Willowbrook, prawda?”
„Tak”. Gideon spuścił wzrok, nie chcąc okazać siostrze zbyt wielkiej słabości.
Evie odsunęła się lekko w bok. „Wejdź, usiądź na chwilę”.
„Dobrze”. Gideon skinął lek
















