Twarz Sebastiana natychmiast stężała. Bycie lekarzem było jego największym powodem do dumy. Słowa Evie uderzyły go w najbardziej czuły punkt.
Twarz Sebastiana pociemniała, a jego wyraz stał się burzliwy. — Nie masz prawa mnie oceniać, ty oszustko.
Im więcej Sebastian o tym myślał, tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że Evie go zwodziła.
Wtedy Sebastianowi nie przeszkadzało, że Evie wychował
















