Evie odebrała go od niego i powiedziała chłodno: — W porządku. Da się naprawić.
Vivienne skupiła się wyłącznie na Savannah, ignorując napięcie między pozostałą trójką.
Jej oczy lśniły od łez, gdy mówiła: — Savannah od małego bała się bólu; nigdy wcześniej nie pozwoliliśmy, by stało jej się choćby małe zadrapanie. Teraz, gdy tak bardzo ucierpiała, musi strasznie cierpieć.
Posłała Evie oskarżycielsk
















