Ktoś krzyknął: „Uciekaj!”
Lyra odruchowo rzuciła się przed Evie.
Wszyscy zamarli, a ich serca na moment przestały bić z soku.
„Lyra!” – krzyknął ktoś.
Wtedy rozległ się mdlący odgłos przebijanego ciała.
Krew zaczęła spływać z dłoni Evie, kapiąc na podłogę.
To Evie przechwyciła nóż.
Lyra mocno ją trzymała. Czując drżenie dziewczyny w swoich ramionach, Evie zrozumiała, że po raz pierwszy ktoś bezint
















