— Co? — Sebastian i Isabella wymienili oszołomione spojrzenia, niedowierzanie przemknęło między nimi.
Sebastian pierwszy odzyskał rezon i powiedział spokojnie: — Isabello, idź wziąć prysznic. Ja się z nim spotkam.
Isabella, która nigdy nie wścibiała nosa w prywatne sprawy — zwłaszcza takie, przy których nie miała powodu być obecna — skinęła głową bez wahania. — Dobrze.
Drzwi zamknęły się cicho za
















