Elric wiedział, że lepiej nie żądać wprost wysokiej kwoty; Evie nie była osobą, z którą można było pogrywać. „Obrażenia pani brata nie mają nic wspólnego z moim synem” – oświadczył chłodno.
Evie rzuciła mu ostre spojrzenie. „Nie prosiliśmy pana o żadne pieniądze. To normalne, że podczas meczu koszykówki dochodzi do spięć, ale pan nawet nie wie, kto tak naprawdę zderzył się z pana synem. Dlaczego w
















