Nikt w pokoju nie dał się nabrać na dramatyczną kontuzję Tobiasza; było jasne, że jego noga wcale nie jest złamana.
Oczywiście właśnie dlatego Evie tak szybko zgodziła się na wcześniejsze warunki.
Nicholas zdał sobie z tego sprawę poniewczasie, a jego twarz zapłonęła czerwienią ze wstydu.
Micah poluzował uścisk, a jego głos brzmiał spokojnie, lecz stanowczo. „Panie Nicholasie, proszę tylko patrzeć
















