Punkt widzenia Vaxena.
Moje dłonie, schowane w kieszeniach, natychmiast z nich wypadły, gdy Elara zapytała, czy ją wykorzystałem.
Nieświadomie zmarszczyłem brwi i warknąłem: – Dlaczego miałbym to zrobić?
– To, co zasugerowałeś. Poza tym spojrzenie, którym mnie obdarzyłeś, wyglądało co najmniej podejrzanie – odparowała, patrząc na mnie wilkiem.
Choć jej policzki spłonęły rumieńcem, ku mojej radości
















