Pieszczoty i lizanie...
Punkt widzenia Vaxena.
— Agh… — jęczę, budząc się z męczącego snu.
Rozglądam się nerwowo, myśląc, że jestem z nią, ale nie.
Jestem w swoim przeklętym pokoju w domu watahy. To pozwala mi przypomnieć sobie rzeczy, które wydarzyły się zeszłej nocy. Szczególnie ten gorący pocałunek, który z nią dzieliłem.
Omało tego nie zrobiliśmy zeszłej nocy. Na jej kanapie.
Omało nie skoszto
















